Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 020 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

POLECAM


MOJA KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! . . . zaczytani.pl
KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! ....... Helena, 50-letnia businesswoman i Tomasz, 35-letni masażysta stóp poznają się na portalu randkowym. Przez 7 miesięcy wymieniają ponad tysiąc maili, prowadząc swoisty pojedynek na słowa i myśli, a spotkania połączone z masażem stóp dodatkowo podnoszą temperaturę. To, co początkowo miało być tylko lekką rozrywką, nieuchronnie zaczyna nabierać ciężaru. Realne sprawy ustępują miejsca wyobraźni. Świat bohaterów zapełnia się wirtualnymi postaciami, które zaczynają żyć własnym życiem. Zabawa trwa, dopóki sytuacja nie wymyka się spod kontroli...

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, t...

więcej...

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, teatr, książki... Kobieta dojrzała, z pochodzenia prowincjuszka, z przypadku warszawianka. Próbuję wykorzystać ten fakt do zrozumienia rzeczywistości i informowania innych o tym, co ciekawe. Nie mam monopolu na wiedzę, wciąż szukam.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3014092
Wpisy
  • liczba: 584
  • komentarze: 12668
Galerie
  • liczba zdjęć: 735
  • komentarze: 47
Punkty konkursowe: 900
Bloog istnieje od: 2442 dni

Lubię to

Kategorie

Blog Forum Gdańsk 2012

poniedziałek, 15 października 2012 19:28
Skocz do komentarzy

   Wróciłam z trzeciego Blog Forum Gdańsk. Zostałam tam – ku mojemu zaskoczeniu – zaproszona jako prelegentka, a gadać miałam o czymś, co od prawie dwóch lat zajmuje mój czas i umysł, czyli o tym „Jak wydać książkę i nikogo przy tym nie zabić?

 

    O BFG czytałam wcześniej na blogach dziewczyn, np. Czarnej wrony czy Nivejki. Wyobrażałam je sobie jako spotkanie osób, które z blogowania uczyniły sposób na życie, co zapewne nigdy nie stanie się moim udziałem. W tym względzie się nie pomyliłam.

 

   Zacznę od kuchni. Organizacyjnie to wielki sukces. Wielkie też pieniądze musiały zostać wydane, skoro uczestników zakwaterowano w czterogwiazdkowym hotelu. Mój – nasz – samolot z Warszawy spóźnił się 4 godziny, jednak kiedy po północy dotarliśmy do Gdańska, czekał na nas autobus. Chwała Bogu, bo taksówka z Rembiechowa do centrum każdego mogłaby zrujnować.

 

   Potem było równie dobrze. Rano autobus zabierał nas z hotelu i zawoził na stadion Arena. Po wykładach odwoził do hotelu. W ciągu dnia napoje, kanapki i obiad. Wieczorem w sobotę zorganizowano imprezę w klubie, gdzie przecudny koncert dał Smolik z zespołem, a bar był „open” do 23.00. Duże wyzwanie, zważywszy że od 10.00 w niedzielę przewidziano mecz piłki blożnej, a zaraz potem wykłady.

   Okazało się, że część uczestników w ogóle się nie kładła do łóżek, a mimo to dała radę. No cóż, młodość...

 

Tak wygląda Arena od środka:

 

 


 

   A patrząc od strony merytorycznej, organizatorzy strasznie chcieli zapełnić program na maksa. Równolegle odbywały się 4 prelekcje, więc trzeba by się było rozerwać próbując zobaczyć chociaż połowę. W dodatku czas przeznaczony na prelekcję był krótki – pół godziny to nieco za mało, żeby rozwinąć temat, podsumować i jeszcze odpowiedzieć na pytania z sali.

 

   Co do tematyki prelekcji, teoretycznie było wszystko – i o tym, jak pisać ciekawie,  czy przyjąć język fristajlowy, czy raczej trzymać się reguł pisowni i gramatyki, jakie są reguły pożyczania sobie cudzych zdjęć z sieci, jak radzić sobie z hejterami, wreszcie jak zarabiać na blogach. Wykładów było 50, więc i tyleż tematów. Oczopląs.

  Tu akurat dyskusja na temat czystości języka. Tymon i inni.

 

 

    Konkluzja która się sama nasuwa – krótki czas prelekcji powodował, że nikt nie był w stanie wniknąć w temat dogłębnie. Ciągłe patrzenie na zegarek nie sprzyjało  czytelnej analizie, powodowało czasem chaos w wypowiedzi. Kiedy ktoś był odporny na machanie ze strony obsługi, robiła się obsuwa i następni musieli zaczynać później. To powodowało jeszcze bardziej nerwowe bieganie słuchaczy między salami. A do toalety kiedy? A podziemia Areny są duże...

    Myślę, że organizatorzy powinni w przyszłości nieco zmienić formułę, stawiając bardziej na jakość a nie ilość. Można się bowiem zastanowić, o czym będą mówić prelegenci za rok, skoro w ciągu tych ostatnich dwóch dni poruszono 50 tematów?! W końcu ilość zagadnień związanych z blogowaniem chyba nie jest nieskończona??

 

   Zwłaszcza, że sądząc po opiniach uczestników wciąż za dużo mówi się o pieniądzach, a za mało o tym, jak poprawiać jakość bloga i czerpać z niego radość. Jedyny wykład na ten temat (Storytelling - Jak pisać obrazowo?) był mocno chaotyczny, a prelegentka bardzo zdenerwowana.

 

    Nie chcę się mądrzyć i krytykować, po prostu parę rzeczy zmieniłabym w przyszłości. Oprócz zmian organizacyjnych, ograniczyłabym nieco „królowanie” grupy skupionej wokół Kominka. Jego funclub, jak również kilkoro najbardziej popularnych blogerów (Hatalska, Segritta, Budzich, Kubryńska), praktycznie zawłaszczają całą przestrzeń. Do nich należy większość „czasu antenowego”, to oni królują w statystykach popularności, które notabene sami ogłaszają, to oni w swoich wystąpieniach nawiązują głównie do blogów tych pozostałych. I to się dzieje trzeci rok z rzędu.

     Rozmawiając ze „zwykłymi” uczestnikami odnosiłam wrażenie, że wszyscy są lekko zniecierpliwieni z powodu dominacji tych miłościwie nam panujących...

   Pewnie teraz usłyszę zarzut, że po prostu im zazdroszczę, że chciałabym mieć tę popularność, a zwłaszcza te pieniądze, które zarabia Kominek. A chciałabym, pewnie że chciałabym! Ale inną sprawą jest, na ile człowiekowi z taką popularnością palma odbija. Nie znam osoby spoza „dworu”, która lubiłaby jego blogi. Wszyscy uważają, że kiedyś interesowały go wyłącznie dupy i kasa, a teraz tylko kasa. Cóż...

 

   Ja tam się cieszę, że oprócz swoich „pięciu minut”  prelekcji (tak naprawdę 30), którą oczywiście jako jedyna wyszpiegowała Rodorkowa on-line :-), mogłam też posłuchać  Smolika i jego znakomitej solistki, a poza tym zobaczyłam kawałek koncertu ukraińskiego zespołu, który w kościele Św. Jana wykonał parę rockowych kawałków. A na koniec spotkała mnie niespodzianka – przyszło mi wracać do domu z panią Marią Czubaszek i cóż... – było super:-)  Ale o tym kiedy indziej.

 

Smolik jest całkiem z lewej. Jako najmniej "wyględny" nie zmieścił się w kadrze. A dołączył do zespołu niejaki Modzelewski wyglądający jak młody Mickey Rourke. Nieźle dawał...

 

  

 


 

Polecam wszystkim zaglądanie na profil Forum na fejsie. Tam są zdecydowanie lepsze zdjęcia niż moje.

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 sierpnia 2016 5:06

    swietny blog

    autor janekzpodlsaia90

    blog: http://suttonb.me.uk/index.php?option=com_kunena&func=profile&userid=67420

  • dodano: 31 lipca 2016 22:11

    super wpisy gratki:)

    autor pisarka4543

    blog: http://ipswichhockeyclub.co.uk/blog/ykinomir.html

  • dodano: 22 lutego 2016 12:53

    Intrygująca strona!

    autor Dobromil

    blog: http://tinyurl.com/zjwpcrg

  • dodano: 12 września 2015 13:52

    Wyborny blog!

    autor Bernarda

    blog: http://www.zulernia.pl/profil/cosyncsams

  • dodano: 21 marca 2013 8:22

    kto komu i za co płaci...nie orientuję się w tym blogowaniu

    autor giga

  • dodano: 28 stycznia 2013 4:55

    Takiej relacji szukałam. Dziękuję.

    autor Magda

    blog: http://wypracowaniaszkolne.blog.onet.pl/

  • dodano: 24 października 2012 13:21

    Jedna mała uwaga - Gdańsk Rębiechowo (a nie Rembiechowo) ;)

    Pozdrawiam

    autor Dorota

  • dodano: 20 października 2012 21:02

    Jestem laikiem w tym temacie,ale rozjaśniłaś trochę mój umysł Heleno.Świetna relacja.
    Pozdrawiam serdecznie.

    autor 1beam

    blog: ejbpm.bloog.pl

  • dodano: 17 października 2012 13:08

    mała poprawka - Wojtek Mazolewski, nie Modzolewski;-) reszta się zgadza...też jestem za mniejszą ilością prelekcji a większą ilością czasu...za mówieniem o pasji blogowania a nie zarabianiu na blogach...pozdrawiam -LENA

    autor Lena

  • dodano: 16 października 2012 13:48

    o istnienieu tych blogerów z wyjątkiej Kubryńskiej nie słyszałam, nie wiedziałam i nie znam, moze to i lepiej, cieszę sie, ze rodor wyśledziłą Ciebie i sekundowała, cieszę sie, ze spotkałaś randdala, pewnie było i ciekawie i interesujaco, a poza tym dla mnie blog jest moim stanem duszy przesłaniem do rodziny, do ludzi którzy chcą towarzyszyć w moich wedrókach, ale zeby pisać na zamówienie pod dyktando, uff, co to to nie, ale cieszę się na Twój następny wpis, pozdrawiam
    j

    autor jadwigaw

    blog: www.okiemjadwigi.pl

  • dodano: 16 października 2012 12:16

    Szmira - akurat nie wątpię, że narozrabiałabyś tam nieźle:))) Rzecz w tym, że faktycznie chyba nie o to mi chodzi. Tak jak napisała Baśka - blog powinien być platformą do wygadania i pogadania, a nie tylko skokiem na kasę. Sama bym chciała zobaczyć tę prelekcję, ale to podobno może trwać do tygodnia :( A co do Kominka - jak nie "kochać" faceta, który w swoich wystąpieniach mówi na przykład "Czytelnika trzeba sobie wychować jak kotka, inaczej wlezie na głowę" i inne mądrości w podobie... Czarna - oczywiście że w blogosferze powinno być miejsce dla wszystkich, ale tu miałam właśnie odwrotne wrażenie. Czuło się ścisk, bo całe powietrze zajęli ONI...

    autor Helena

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 16 października 2012 11:29

    Hela przestańcie bo napędzacie kominkowi koniunkturę jak nic... sama weszłam zobaczyć co tam teraz piszę, a nie wchodziłam dawno.

    Jakby co Hela to ja moge być twoim gruppies w przyszłym roku. Zrobię więcej zamieszania od całego jego dworu i w ten sposób zostanie zdetronizowany. Ale czy ty tego chcesz...? :)))

    Daj znać jak będziesz z prelekcją dostępna gdzieś online bo w czasie kiedy przemawiałaś ja akurat bawiłam się przy kazaniu ślubnym a bardzom ciekawa...

    autor szmira

    blog: kolorowaszmira.bloog.pl

  • dodano: 16 października 2012 8:34

    No właśnie... w ubiegłym roku było niemal identycznie. Kominek &commpany:D
    Pozdrawiam:)

    autor Nivejka

  • dodano: 16 października 2012 7:20

    Witaj Helenko! Czekam na wpis z drogi powrotnej.Pozdrawiam

    autor Peja0515

    blog: peja0515.bloog.pl

  • dodano: 15 października 2012 22:41

    A ja naiwnie myślałam, że blog to taki mały zakątek duszy gdzie pisze się swoje wspomnienia, przemyślenia, refleksje, gdzie można się uzewnętrznić, poznać opinie innych i samemu je wyrazić. A tu okazuje się, że to komercyjny przemysł .........

    autor baśka

    blog: iluzja26.bloog.pl

  • dodano: 15 października 2012 22:25

    Z tego, co przeczytałam wynika, że w tym roku oprawa BFG była równie atrakcyjna, co w latach wcześniejszych.
    Tak są osoby, które w blogowaniu tak, jak Pani N. Hatalska, Kominek czy M. Budzich odnalazły sposób na życie, ale gro blogowiczów po prostu odczuwa potrzebę pisania, wymieniania się przemyśleniami, a nawet różniącymi się zdaniami na dany temat. Ciekawa byłam Heleno, jakie będą Twoje wrażenia nie tylko jako uczestniczki, ale też i prelegentki po tegorocznej konferencji BFG. Tak jak wspomniałaś wizęłam udział w dwóch poprzednich edycjach tej imprezy i powiem, że każda była inna. Zapewne i w tym roku ta prawidłowość nie uległa zmianie może poza powtórzeniami wystąpień na forum osob, które i w poprzednich dwóch edycjach zabierały głos. Chcąc zarabiać na blogu osoby, które to robią nadają wpisy o tematyce, jaka jest wymagana przez płacących za reklamę. Stąd, jak wspomniała Notaria u Kominka pojawiła się tematyka dotycząca margaryny :) Nie czytam go, a nawet nie wchodzę na jego stronę. Ma wystarczającą liczbę czytelników i niech tak sobie będzie. Odnalazł się w tym, co robi i ok. Mnie osobiście to nie przeszkadza.
    Dla mnie udział w tych dwóch spotkaniach był miłym wydarzeniem, o czym w swoich relacjach wspominałam. Jedno jest pewne, nie należę do osób, które prowadziłyby blog pod dyktando i za opłatą. Kiedy mam ochotę i dysponuję czasem bloguję, odwiedzam zaprzyjaźnine blogi, kiedy nie znikam z sieci, a tematyka poruszana przeze mnie jest taka, jaka mnie w danej chwili odpowiada i jeśli nie mam w sobie wewnętrznej potrzeby podzielenia się z innymi pewnymi przemyśleniami w myśl zasady "nic na siłę..."nie robię tego. Kiedy nie mam nic do powiedzenia na podejmowany temat przez inne blogerki i blogerów czytam, ale nie wypowiadam się. Za pośrednictwem bloga wymieniam myśli od przeszło 4 lat. Czasem wp wrzucała moje wpisy na pierwszą stronę i wtedy pojawiały się na dany temat opinie osób trafiających na mój blog przypadkiem, często pierwszy i ostatni raz, ale miło jest poznać spojrzenie ludzi, którzy czytają i zostawiają swoje słowa pod wpływem impulsu. Przeciez własnie o to chodzi w blogowaniu, o wolność słowa. Czyż nie Heleno? A spotkanie kogoś, z kim się klika w realnym świecie też ma swoje zalety.

    Ps. Jak wiesz Heleno jest w mojej pamięci pewien temat, który zobowiązałam się podjąć, kiedy to uczynię Ty dowiesz się o tym, jako pierwsza :)))

    Pozdrawiam ciepło i czekam na ciąg dalszy

    autor czarnawrona - basia

    blog: czarnawrona12.bloog.pl

  • dodano: 15 października 2012 22:23

    Świetne streszczenie, dzięki Helen przez to czuje ten spęd choć tam nie byłam. Kominek teraz pisze tylko o kasie? Chyba nie od tej strony zaczełam go czytać, choć facet mnie wkurzył z księżniczką to uważam że umie fajnie pisać. Pozdrawiam!

    autor minawetp

    blog: minawetp2.bloog.pl

  • dodano: 15 października 2012 21:47

    No, to mi miło, ze byłem tak urodziwie reprezentowany. A mistrzowie, to mnie ani kręcą, ani denerwują. Bardziej bym pewnie żałował gastronomiczno-hotelarskiej i kulturalnej oprawy. Ale nie żałuję. I wcale nie dlatego, że nikt mnie tam nie prosił. Dla zasady. Blogowanie (poza pieniężnym) uznaję za sferę dość prywatną. A poza tym i tak noszę się z myślą rozstania z tego rodzaju felietonowaniem. Bo już więcej satysfakcji ( pewnie też przejściowo) daje aktywność na Facebooku, na którym znajduję wiele ciekawych osób, wypowiedzi, grafiki. Poza chłamem, który zdarza się przecież zawsze i wszędzie. Lepiej niż blog wydają mi się wpisy publikowane w studioopinii.pl. A ponieważ do tego WP nie umie zreperować licznika- człowiek nawet nie wie, jaki ma odbiór. A bez tej wiedzy to takie trochę gadanie do lustra. Przepraszam za zbyt wiele słów. Pozdrawiam.

    autor Echa Wydarzen

    blog: barnaba.bloog.pl

  • dodano: 15 października 2012 20:29

    Spacja - WP jest tylko jednym z patronów. To organizuje miasto Gdańsk i sponsorzy, a akurat banda tamtych Khmerów w ogóle nie jest związana z WP. Krysiu, może nie uwierzysz, ale czułam tę dobrą energię Zwłaszcza kiedy mówiłam o tobie i innych dziewczynach:) Noti, dzięki za zaufanie. Dokładnie tak było. Randdal użył bardzo dobrego słowa - my wszyscy byliśmy planktonem, dryfującym poza ośrodkiem "władzy". Ja sama czułam się przezroczysta, na szczęście spotkałam tam kilka osób, które znałam na razie wirtualnie - Hefajstosa, Randdala, więc było z kim zamienić słowo. Ale z premedytacją zaczynałam rozmowę z obcymi dziewczynami, żeby posłuchać ich opinii. Wszystkie, niezależnie od wieku, wypowiadały się w tym samym tonie.

    autor Helena

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 15 października 2012 20:25

    Wiesz, takie warsztaty przypominają mi wynalazek amerykański, czyli kursy pisania poezji, dramatu, powieści....

    autor pogoda

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  3 014 092