Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 314 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

POLECAM


MOJA KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! . . . zaczytani.pl
KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! ....... Helena, 50-letnia businesswoman i Tomasz, 35-letni masażysta stóp poznają się na portalu randkowym. Przez 7 miesięcy wymieniają ponad tysiąc maili, prowadząc swoisty pojedynek na słowa i myśli, a spotkania połączone z masażem stóp dodatkowo podnoszą temperaturę. To, co początkowo miało być tylko lekką rozrywką, nieuchronnie zaczyna nabierać ciężaru. Realne sprawy ustępują miejsca wyobraźni. Świat bohaterów zapełnia się wirtualnymi postaciami, które zaczynają żyć własnym życiem. Zabawa trwa, dopóki sytuacja nie wymyka się spod kontroli...

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O moim bloogu

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, t...

więcej...

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, teatr, książki... Kobieta dojrzała, z pochodzenia prowincjuszka, z przypadku warszawianka. Próbuję wykorzystać ten fakt do zrozumienia rzeczywistości i informowania innych o tym, co ciekawe. Nie mam monopolu na wiedzę, wciąż szukam.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2844726
Wpisy
  • liczba: 577
  • komentarze: 12563
Galerie
  • liczba zdjęć: 735
  • komentarze: 47
Punkty konkursowe: 900
Bloog istnieje od: 2352 dni

Lubię to

Kategorie

Sukces oręża, czyli przewodniki też kłamią. Cz.4

poniedziałek, 22 maja 2017 18:15
Skocz do komentarzy

 

   Nie tylko prymusom z historii mówi coś hasło „Szarża polskich szwoleżerów pod Samosierrą”.

Znamy ją choćby z obrazów takich jak Michałowskiego:

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szar%C5%BCa_w_w%C4%85wozie_Somosierra

 Grafika bez ustawionego tekstu alternatywnego: Szarża w wąwozie Somosierra

 

   Wyobrażamy sobie wąski przesmyk wykuty w wysokiej skale, w dodatku pnący się  ostro pod górę, przez który przeleciało jak burza 127 polskich żołnierzy, otwierając Napoleonowi drogę do Madrytu.

 

   Wiedziona niepoprawnym patriotyzmem tak ułożyłam trasę wycieczki, aby przez ów wąwóz przejechać i zajrzeć do kościoła we wsi, gdzie przechowuje się dokumenty i liczne pamiątki po tym wydarzeniu.

   W przewodniku Pascala nie było nic, co by sugerowało inny wygląd tego miejsca.

 

   No i  bardzo się zawiedliśmy. Nadłożyliśmy 100 km żeby wjechać na przełęcz Somosierra, która obecnie jest rozległym płaskowyżem, zaś przez jego środek biegnie prosta jak strzelił szosa. Nie ma śladu po skałach ani zakrętach wśród tychże skał. Cały teren jest  płaski jak naleśnik.

   Pod tym miejscem wykuto już zresztą dwa tunele (drogowy i kolejowy), ale o tym doczytałam później.

 

Tak czy siak - wąwozu nie ma.

 

   Kościół parafialny owszem, stoi, ale jak wiele kościołów w tym rejonie - zamknięty jest na głucho i nie ma żadnej informacji, czy ktoś ewentualnie otworzyłby drzwi i pozwolił zajrzeć do środka.

Tak więc gdyby nie tabliczka z nazwą miejscowości, moglibyśmy wręcz przeoczyć to miejsce.

 

   Mam żal do Pascala. Uważam, że takie informacje powinny się znajdować w przewodniku.

   Ja mogę zrozumieć, że ktoś opisuje np. huczący wodospad, a tu akurat nastała susza i wody nie ma. Ale doprawdy trudno nie zauważyć, że w miejscu gdzie kiedyś wąska dróżka wiła się wśród skał (4 zakręty), dziś jest ogromny płaski teren wielkości paru boisk futbolowych.

  Mam obawy, że piszący ten przewodnik nie zajrzeli tu od 1808 roku…

 

   Miejscem, które dla odmiany zachowało swój wygląd i kształt od 60 lat, jest grobowiec - mauzoleum generała Franco. Valle de los Caidos, czyli Dolina Poległych.

To jest dopiero popis megalomanii!

   Krzyż wysoki na 150 metrów widać z 50-ciu kilometrów. Jest największym pamiątkowym krzyżem  na świecie.

 

DSCF7608.jpg

 

   Ale najważniejsze jest pod krzyżem - wykuta w skale bazylika o długości 262 metry i wysoka na 6 pięter.

   Podobno sam Papież się wkurzył, gdyż przerastała ona nawet bazylikę św. Piotra w Rzymie. Dlatego skrócono nieco główną nawę montując ozdobną kratę.

 

DSCF7626.jpg

 

DSCF7615.jpg

 

DSCF7621.jpg

 

   W bazylice znajdują się monumentalne rzeźby, przypominające te z czasów Mussoliniego w Brescii. Sam grób Franco to skromna płyta za ołtarzem, na której zawsze leżą świeże kwiaty. Ponoć do dziś zbierają się tu jego wielbiciele. Umieszczono tu także prochy 40 tysięcy ofiar wojny domowej - poległych po obu stronach.

   Przy budowie owego pomnika pychy pracowało 20 tys. więźniów, głównie politycznych. Podobno zmniejszano im czas odbywania kary podwójnie za każdy przepracowany tu dzień. Wielu z nich zmarło, jak ci niewolnicy budujący piramidy.

   Chodząc po marmurowych posadzkach, trudno było o nich nie myśleć.

Ot, kolejna fanaberia ludzi o małym sercu.

 

DSCF7613.jpg

 

CDN

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 02 czerwca 2017 16:57

    Spacja, ten atak był typowy dla Polaków. To jak w tym dowcipie, co robi mysz w gospodzie, w której śpi kot. Myszy różnej narodowości golną whisky, albo koniak i idą spać. A mysz polska wali trzy wódki i wrzeszczy: Budzić mi tego cholernego kota!!!

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 01 czerwca 2017 22:24

    Ja bym się zagotowała na wrzątek. Dobrze wiedzieć... A wiesz, że we Francji jest powiedzenie "ivre comme un polonais", czyli pijany jak Polak i dziś Francuzi klepią je bezmyślnie i krzywdząco, a rzekł je był Napoleon po Samosierze w zupełnie innym kontekście...? Zresztą, nevermind. U mnie - Francja :D

    autor E.

    blog: spacja-prywatnie.pl

  • dodano: 28 maja 2017 17:18

    PaniP, bylejakość faktycznie rządzi Ja też rozumiem, że nikt nie będzie przez wieki utrzymywał w stanie nienaruszonym miejsca swojej klęski. Wiadomo, wieś się rozrastała, potrzebowała terenu, zwłaszcza że wokół góry. No to zniwelowali całą przełęcz, a z przesmyku zrobili pole. Ale przewodnik powinien to napisać. Tylko o to mam żal.

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 28 maja 2017 16:10

    Heleno jesteś wspaniała. Cudownie jest iść twoim tropem.
    Bylejakość jest modna. Kupiłam 2 kursy dla początkujących, mijają się teksty z nagraniami, dużo gadają po polsku, jakieś długaśnie przerwy, bez sensu a druk, to już szczyt głupoty, na niebieskim tle ciemnoniebieska czcionka, odchudzona do granic widoczności. A może to ja jestem już ślepa, tak, więc wzniesienie przebolałabym uznając, że te skały poszły na mega budowlę?

    autor PP

    blog: http://panigosposia.blogspot.com

  • dodano: 28 maja 2017 8:18

    Czesiu, dzięki za dobre słowo, ale kto MNIE wskaże drogę??? Czy ja się zgłaszałam na pioniera turystyki? Czemu tylko inni mogą się uczyć na moich błędach, a ja co...?
    Żartuję, przecież po to właśnie to wszystko piszę. Może ktoś mnie pobłogosławi, że nie zmarnował czasu i pieniędzy. Pozdrówka

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 26 maja 2017 20:09

    ha, jesteś niezwykłą turystyką i niepotrzebne przewodniki. Wystarczy pójść Twoim śladem, by wiedzieć co i jak:))
    I jak to jest, że Hiszpanie mogą uhonorować tych i tamtych? Za obopólną zgodą? Niesamowite! U nas by nie przeszło:))

    autor cz

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 24 maja 2017 15:53

    Agnieszko, kiedyś pisałam do Pascala po wyjeździe do Serbii, gdzie w miejscu rzekomych starych i ślicznych cerkwi znaleźliśmy puste bielone budynki, albowiem cerkwie dawno spłonęły a ich wyposażenie też wyparowało. Nikt nie odpisał mi ani słowem na tę skargę. Rozczarowali mnie Teresa, dokładnie tak myślę. Żeby aktualizować GPS setki pracowników jeżdżą po kraju i nanoszą zmiany w programie. Ale przewodniki niemal się nie zmieniają, może tylko ceny hoteli czy numery telefonów do knajp są aktualizowane, bo za to ktoś płaci. Ale żeby upewnić się, czy dany obiekt w ogóle jeszcze stoi, to już nie bardzo... Ech.

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 24 maja 2017 14:28

    Helenko tak pomyślałam, jak i Ty, że oni już daaaaaawno do przewodnika nie zajrzeli, tylko bezmyślnie drukują. To jest lekceważenie turystów, na których przecież zarabiają i dzięki którym mają pracę. Co to się dzieje, wszędzie bylejakość, no może z tym "wszędzie" przesadziłam, ale na pewno często się z nią spotykamy. Mnie takie rzeczy bardzo wkurzają.
    Pozdrawiam Helenko.

    autor Teresa

    blog: www.mojebleblebleble.blogspot.com

  • dodano: 23 maja 2017 13:54

    Napisałaś do Pascala? wypadało by zrobić jakieś sprostowanie, bo zapewne nie jesteś jedyną która się zawiodła;/
    ciekawą historię opisujesz, czekam na ciąg dalszy!

    autor Agnieszka

    blog: mycoffeetime.pl

  • dodano: 23 maja 2017 13:50

    Jotka, TEN Papież to chyba faktycznie nie wie i lepiej żeby nie wiedział. Podejrzewam że nasi hierarchowie ukrywają tego grzmota przez Szefem. Warszawska bazylika też lepiej niech się nie ujawnia. Gordyjko, popatrz, nawet nie wiedziałam, że Franco miał 1,63 m. O wzroście Hitlera czy Napoleona też wiadomo, ale okazuje się że i Mussolini miał ledwo 1,69. Coś w tym jest... Stokrotko, ano staram się, żeby nie latać tylko po katedrach i zamkach, choć to oczywiście też piękne i pouczające. Pozdrawiam

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 23 maja 2017 13:08

    To dopiero wycieczka... która tyle przemyśleń ze sobą niesie...
    Czekam na ciąg dalszy.
    :-)

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 22 maja 2017 21:47

    Czym mniejszy człowiek, tym większe ambicyjki...;o)

    autor gordyjka

  • dodano: 22 maja 2017 19:41

    Takie rozczarowania są wkurzające, zwłaszcza, gdy jedzie się szmat drogi, by ponapawać sie śladami historii...
    Papież wkurzyłby się, gdyby zobaczył bazylikę w Licheniu, ale niektórym sie podoba ;-)
    czekam na cd.

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  2 844 726