Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 020 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

POLECAM


MOJA KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! . . . zaczytani.pl
KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! ....... Helena, 50-letnia businesswoman i Tomasz, 35-letni masażysta stóp poznają się na portalu randkowym. Przez 7 miesięcy wymieniają ponad tysiąc maili, prowadząc swoisty pojedynek na słowa i myśli, a spotkania połączone z masażem stóp dodatkowo podnoszą temperaturę. To, co początkowo miało być tylko lekką rozrywką, nieuchronnie zaczyna nabierać ciężaru. Realne sprawy ustępują miejsca wyobraźni. Świat bohaterów zapełnia się wirtualnymi postaciami, które zaczynają żyć własnym życiem. Zabawa trwa, dopóki sytuacja nie wymyka się spod kontroli...

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, t...

więcej...

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, teatr, książki... Kobieta dojrzała, z pochodzenia prowincjuszka, z przypadku warszawianka. Próbuję wykorzystać ten fakt do zrozumienia rzeczywistości i informowania innych o tym, co ciekawe. Nie mam monopolu na wiedzę, wciąż szukam.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3014098
Wpisy
  • liczba: 584
  • komentarze: 12668
Galerie
  • liczba zdjęć: 735
  • komentarze: 47
Punkty konkursowe: 900
Bloog istnieje od: 2442 dni

Lubię to

Kategorie

Ciszej nad tą trumną, czyli moje rozważania o terroryzmie

środa, 14 czerwca 2017 17:07
Skocz do komentarzy

 

 

   Nie, nie będzie o Smoleńsku, o przymusowych ekshumacjach i szarganiu pamięci tych, co tragicznie zginęli.

 

   Od jakiegoś czasu dręczy mnie pytanie, jak media wpływają na rzeczywistość w kontekście ataków terrorystycznych.

 

   Nas to na szczęście jeszcze nie dotyka, ale tak sobie myślę bardziej globalnie i dochodzę do wniosku, że – mogę się mylić -  najmądrzejszym posunięciem w obecnej sytuacji  byłby całkowity zakaz relacji z pola bitwy.

 

   Wiem, że to prawie niemożliwe, bo media żyją każdym zamachem, mniejszym czy większym, przez co najmniej  tydzień i ciężko im będzie wydrzeć taką gratkę.

   Ale skutki tego są niestety daleko bardziej tragiczne, niż tylko wzbudzanie w ludziach strachu i paniki, czy nakręcanie ksenofobii i rasistowskich gestów, takich jak wyrzucenie z autobusu czarnoskórego mężczyzny.

 

   Dużo gorsze jest nieświadome prowokowanie dalszych zamachów. 

 

    Weźmy jakiegoś życiowego nieudacznika, klepiącego biedę na bezrobociu, czy pracującego fizycznie bo nie chciał się uczyć, choć państwo (W. Brytania, Francja, Niemcy etc.) stworzyło mu ku temu warunki. Tydzień po tygodniu ogląda on w telewizji i na czołówkach gazet portrety innych nieudaczników, którzy nagle urośli do rangi bohaterów. Wprawdzie bohaterów mediów, ale zawsze bohaterów.

   Nasz nieudacznik widzi, z jakim zapałem media śledzą rodzinę tamtego, historię jego życia, przepytują sąsiadów i nauczycieli i wałkują, ględzą w kółko na ten temat, wciąż pokazują zdjęcia ofiar zamachu, paniki, krwi.

 

    I przychodzi mu do głowy pomysł, żeby choć raz w życiu tak znaleźć się w centrum zainteresowania. Zaistnieć jak Herostrates, sprawić, że mówi o nim cały świat a ilość ludzi, która pozna jego nazwisko będzie się liczyła – bez przesady – w miliardach.

 

   Prawda że kuszące?

 

   Zwłaszcza, że nie każdy terrorysta wysadza się od razu w powietrze. Część z nich przez jakiś czas nawet unika schwytania.

 

    Co by było, gdyby o zamachu wiedzieli tylko najbliżsi uczestnicy, ich rodziny i Policja? Gdyby nie upubliczniano żadnych portretów, krwawych szczegółów, powiązań? Gdyby żadne ISIS nie mogło wypinać piersi i „przyznawać” się do zamachu, bo nikt by go nie pytał, ani nie podawał dalej?

 

   Nie wiem, czy medialna wrzawa przy okazji każdego zamachu choćby w jednym promilu przyczyniła się do szybszego schwytania sprawcy lub jego zleceniodawców. Czy oprócz epatowania dramatycznymi obrazkami cokolwiek dobrego ona wnosi? Myślę że wątpię…

 

   Zwłaszcza, że jak wielokrotnie już podawano, liczba ofiar zamachów terrorystycznych w Europie od lat 70-tych znacznie przewyższała dzisiejszą. Wystarczy spojrzeć na to zestawienie:

 

http://www.wykop.pl/ramka/3085993/ofiary-atakow-terrorystycznych-w-europie-od-1970-roku/

 

   Liczba ofiar IRA, ETA, Baader-Meinhof i innych przekraczała 400 osób rocznie! Wobec tych liczb obecne ataki w których ginie 5 czy 25 osób, z całym szacunkiem, to nie tak wiele.  Ale wtedy nie było internetu, zaś terroryści byli dużo bardziej bezczelni. Porywali się na premierów, kanclerzy, ministrów.

   Dziś każdy atak, nawet jeśli jego zasięg jest znikomy, urasta do rangi III wojny światowej.

A przecież dokładnie o to chodzi prawdziwym zbrodniarzom.

 

    Dzisiejsi terroryści to w ogromnej masie owi nieudacznicy, nawet niespecjalnie religijni, co zostało udowodnione. Nie islam popycha ich do ataków, tylko wpływ silniejszych przywódców, którzy obiecują im gruszki na wierzbie (dziewice w raju, tratata) w miejsce dzisiejszej beznadziei. No i ta sława...

 

   Może by tak spróbować odciąć ich chociaż od tej sławy? Od informacji, ile wyrządzili zła, od widoku zakrwawionych ludzi, płaczących dzieci. Nie podawać nawet ilości ofiar. Niech zamachowcy, jeśli żyją, lub ich towarzysze zastanawiają się, czym właściwie skończył się ten zamach. Czy warto było?

   Obywatelom nic się złego nie stanie, jeśli przestanie się ich straszyć. Mam wrażenie, że wręcz może im się polepszyć. Bo co się dzieje, kiedy ludzie się boją podczas koncertu czy meczu? Ano mają miejsce takie tragedie jak w Turynie, kiedy niewinny hałas wywołał panikę z tragicznymi skutkami.

 

Mylę się?

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 20 sierpnia 2017 6:20

    Zapraszam :)

    autor

    blog: http://stano-sons.de/kleidersch-65114/schlafzimmerschrank-schiebetren-spiegel-64.html

  • dodano: 19 czerwca 2017 21:23

    Czesiu, nie mam. Dziś właśnie słuchałam wynurzeń, jak kolejne zamachy w Londynie są czystym naśladownictwem. Analizowano podobieństwa.
    Fajnie, tak trzymać! Niech więcej o tym ględzą!

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 18 czerwca 2017 21:34

    nie mylisz się! I na tym powinno stanąć., czyli na nogach. Co robiliby ci wszyscy komentatorzy, pożal się Boże analitycy? Masz dla nich dobre wiadomości?

    autor cz

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 18 czerwca 2017 14:31

    Taaak..., ale ludzie i tak włączą wiadomości, nawet jak im nie pokażą trupów. A w tym telewizorze nie szczęśliwe rodziny - tych akurat nie pokazują - tylko inna "krew", podłość komorników, bicie dzieci, oszustwo urzędnika itd. O tym i tak media będą trąbić, tym się też żywią. Ale niech się odczepią od zamachów, bo tu konsekwencje są daleko idące. Nie każda "krew" powinna być eksponowana. Zgadzam się, że "ciemny lud" według klasyka Kurskiego potrzebuje mrocznych widoków. Od tego nie uciekniemy. Ale od pokazywania ojca czy konkubenta bijącego dziecko, inny NORMALNY ojciec nie zacznie lać swojego. W przypadku zamachowców już nie jest to wykluczone.

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 18 czerwca 2017 12:51

    Masz rację i jej nie masz.
    Masz....Jeśli jakiś świr porywa się na zamach, jeśli przeżyje, zapewne napawa się widokiem tego, co uczynił.
    Nie masz... Ludzie są żądni krwi i prędzej przed telewizory przyciągnie ich widok trupów, niż szczęśliwych rodzin. Media badają przecież oglądalność i na tym koniku "jadą". Jest dokładnie tak, jak w przypadku walk gladiatorów i przegranego w walce - wybór: "ma żyć, czy umrzeć"? W tym przypadku decydują widzowie.

    autor ariadna

    blog: ariadna.piszecomysle.pl

  • dodano: 18 czerwca 2017 9:01

    Ufff... nareszcie! No tak, w komentarzu owszem, pisałam o pomaganiu.
    I tu mamy dokładnie taki przykład. Kiedyś TVN opisał fundację Tuli-Luli w Łodzi, gdzie wolontariusze przytulają dzieci czekające na adopcję. Gdyby nie to, w życiu bym nie zgadła, że takie coś jest. No więc znalazłam sobie w Otwocku takie miejsce, które opisałam tu; http://helena-rotwand.bloog.pl/id,360460856,title,Cos-waznego-w-moim-zyciu-chociaz-to-jeszcze-nie-wnuk,index.html . I to są te moje niebożęta.
    A ostatnio Uwaga TVN pokazała i nasz ośrodek, a to znów uruchomiło "fale pomocy". Przychodzą nowi wolontariusze, ludzie znoszą dary. No więc nie mogę tych mediów całkiem potępić, nijak nie. Ale zamknęłabym im gęby w temacie ataków, to na pewno

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 17 czerwca 2017 19:27

    No dobra. Komentarzy się chyba naczytałem o dobrej stronie mediów i misiępoplątało. A że na ciągłe wołanie o pomoc, spieszenie z pomocą, ratowanie, wyciąganie dłoni, pokazywanie chorych dzieci, staruszków... , tworzenie ferm lajków i trzepanie kasy na cudzym nieszczęściu mam delikatne uczulenie, to chlapłem. Z ręką na sercu przyznaję, w tekście sza o falach i lawinach:) A co Ty tam za niebożątka niańczysz?

    autor Dyrektor Lodówki

  • dodano: 17 czerwca 2017 16:48

    Dyrektorze, albo ja dziecinnieję od lulania moich adopcyjnych malizn, albo inteligencji brak, bo wciąż nie łapię związku między TYM tekstem a lawiną pomocy... Zważ, że nie boję się do tego przyznać. Marta, skoro wszyscy się ze mną zgadzają, to czemu nikt na górze tego nie zarządzi??? Pozdrawiam

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 17 czerwca 2017 16:06

    Święta racja !!!

    autor Marta

  • dodano: 17 czerwca 2017 9:16

    "Ciszej nad tą trumną" Mylę mylę ....

    autor Dyrektor Lodówki

  • dodano: 17 czerwca 2017 9:14

    No wiesz, taka śniegowa wielka fala, lawina taka znaczy się pomocy :) "Cisza nad trumną" dałbym z wykrzyknikiem :)

    autor Dyrektor Lodówki

  • dodano: 17 czerwca 2017 8:05

    Dyrektorze, gdzie znalazłeś te "fale pomocy", bo nijak nie widzę?
    Cieszę się, że raz mój tekst przypadł ci do gustu No dobra, nie raz. Pozdrówka

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 16 czerwca 2017 18:52

    I tytuł fajny. Tytuł bardzo mi się podoba! :)

    autor Dyrektor Lodówki

  • dodano: 16 czerwca 2017 18:47

    E. Zostań zwolennikiem teorii spiskowych. One są ciekawsze, pasjonujące, barwne, pobudzają wyobraźnię. Fajne są. Dodatkowo wiele z nich po latach okazuje się prawdą. Wystarczy poczekać :)

    autor Dyrektor Lodówki

  • dodano: 16 czerwca 2017 18:42

    Ufff... Wreszcie się z tobą zgadzam całkowicie. No może przesadzasz z tymi falami pomocy :)

    autor Dyrektor Lodówki

  • dodano: 15 czerwca 2017 8:46

    Gordyjko, z bieżących na ogół będzie zakatowane dziecko i polityka. Jedno i drugie na dłuższą metę nie do strawienia, choć dziecka żal, a o polityce coś niecoś jednak trzeba wiedzieć, bo żywotnie wpływa na nasze życie. Ale oglądać się tego nie da.

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 15 czerwca 2017 8:16

    Spacja, zgadzam się z pierwszym zdaniem. Ale kiedy nagle oglądam program, gdzie bezlitośnie piętnuje się urzędniczą głupotę i bezduszność, co potem wywołuje lawinę pomocy, to tracę te złe uczucia. Gdyby nie media, sprawa Stachowiaka zostałaby zakopana głęboko i festiwal bezkarności trwałby dalej. Inna rzecz, że już nie mogłam w kółko tego oglądać i tu wracamy do teorii o żerowaniu na takich zdarzeniach. Ale mimo tego nie mogę tych mediów tak całkiem potępiać. Jadwiga, dokładnie tak. Już nawet ja się pogubiłam. Atak paniki był w Turynie oczywiście, nie w Manchesterze. Zaraz poprawię. Jotka, a sprawa bandy Mansona? Przecież on jest bogaczem! Wciąż pozwalają mu zarabiać na swoich "wspomnieniach"! To przecież nienormalne! Teresa, to jest za trudne dla wszystkich normalnych ludzi. Pozdrawiam

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 15 czerwca 2017 8:03

    A widzisz...
    Ostatnio zrobiłam sobie "ćwiczenia" i oglądając "informacje" (z premedytacją nie podaję kanałów) nie zauważyłam ani jednej wiadomości bieżącej...Nic, zero, null...Całość to była sieczka medialna...
    A czym bardziej ta "sieczka" jest krwawa, tym "lepiej"...

    autor gordyjka

  • dodano: 15 czerwca 2017 5:08

    To chyba za trudne dla mnie. .
    Pozdrawiam Helenko.

    autor Teresa

    blog: www.mojebleblebleble.blogspot.com

  • dodano: 14 czerwca 2017 21:57

    Chyba masz rację, czego dowodem panika Brejvika, gdy odseparowano go od mediów, współwięźniów itd. a każde posiedzenie sadu traktował jak spektakl na swoja cześć. Poza tym szczegółowe opisywanie aktów terroru moze dąć owym nieudacznikom pożywkę, wszak bohaterowie ostatniego zamachu nawet nie wiedzieli gdzie można wynająć ciężarówkę...tylko o czym wtedy będą pisać media?

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  3 014 098