Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 244 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

POLECAM


MOJA KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! . . . zaczytani.pl
KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY! ....... Helena, 50-letnia businesswoman i Tomasz, 35-letni masażysta stóp poznają się na portalu randkowym. Przez 7 miesięcy wymieniają ponad tysiąc maili, prowadząc swoisty pojedynek na słowa i myśli, a spotkania połączone z masażem stóp dodatkowo podnoszą temperaturę. To, co początkowo miało być tylko lekką rozrywką, nieuchronnie zaczyna nabierać ciężaru. Realne sprawy ustępują miejsca wyobraźni. Świat bohaterów zapełnia się wirtualnymi postaciami, które zaczynają żyć własnym życiem. Zabawa trwa, dopóki sytuacja nie wymyka się spod kontroli...

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, t...

więcej...

Zaczęło się od "Opętania...", a potem blog zaczął żyć własnym życiem. Nie próbuję zmieniać świata, tylko go komentuję. Interesuje mnie wszystko poza sportem i polityką. Podróże, górskie wspinaczki, teatr, książki... Kobieta dojrzała, z pochodzenia prowincjuszka, z przypadku warszawianka. Próbuję wykorzystać ten fakt do zrozumienia rzeczywistości i informowania innych o tym, co ciekawe. Nie mam monopolu na wiedzę, wciąż szukam.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3067534
Wpisy
  • liczba: 588
  • komentarze: 12750
Galerie
  • liczba zdjęć: 735
  • komentarze: 47
Punkty konkursowe: 900
Bloog istnieje od: 2498 dni

Lubię to

Kategorie

A może by tak pooglądać telewizję...?

wtorek, 14 listopada 2017 17:15
Skocz do komentarzy

 

   Wiem, że w dobrym tonie jest nie posiadać telewizora w ogóle. Dobrze jest się tym pochwalić w towarzystwie, co niestety nie uchroni przed płaceniem haraczu na telewizję publiczną, jeśli Kurski dopnie swego.

   Coś jednak trzeba robić w te długie  wieczory, kiedy „za szybą deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…”?

   Intelektualiści oczywiście zakrzykną: Czytać!

No jasne, czytać… Problem w tym, że moje oczy nie idą w parze z młodym duchem i o godzinie 20.00 praktycznie odmawiają posłuszeństwa.

   Ekran komputera męczy jeszcze bardziej, ale tam chociaż można powiększyć czcionkę. Z książką nie zrobi się nic.

 

   Ponadto – nie boję się tego wyznać – lubię czasem dobrą telewizję (DOBRĄ czyli nie TVP). Mam dla niej 0,5-1 godziny dziennie.

Lubię Teatr Telewizji, zwłaszcza stary, przedreżimowy.

Lubię oglądać stare filmy, bo nie chcę i nie umiem ściągać piratów.

Lubię też – o zgrozo! – współczesne seriale, choć tylko te najlepsze.

 

   Od kiedy  zaczęto produkować świetne serie typu Detektyw, Utopia, Tabu, Fortitude, czy nasze polskie: Wataha, Belfer, Pakt, wróciła dawna potrzeba śledzenia losów bohaterów. Wprawdzie to już nie te wypieki na twarzy, z jakimi czekało się w przaśnym PRL-u na kolejny odcinek Dynastii czy Powrotu do Edenu, ale oryginalna fabuła może wciągnąć i teraz.

 

   Większość seriali ludziom umyka, zwłaszcza jeśli jest to np. produkcja czeska, jak wybitne „Pustkowie”, lub przyjemne dziełko Hrebejka „Aż po uszy”. Dodam, że oba wyprodukowało HBO, podobnie jak czeską wersję naszego Paktu pt. Układ.

    Rzeczone seriale przeważnie są krótkie, 6-8 odcinków max. Z niektórymi ciężko się pożegnać, a po zakończeniu emisji człowiek czuje się jakiś taki…osierocony. Tak było z Tabu Toma Hardy'ego i z Utopią.

   Za to nie udało mi się polubić nowego Miasteczka Twin Peaks. Za cholerę nie mogłam poczuć klimatu, połapać się w chorych wizjach Lyncha i podzielić zachwytów publiczności w Cannes. Pachnie mi tu strasznym snobizmem i wmawianiem sobie czegoś, czego nie ma.

 

   Jest jeszcze jeden problem – im lepszy serial, tym cięższa tematyka. W Belfrze młodzież szkolna (i to z dobrych domów) generalnie ćpa, chleje, podbiera starym broń i pyskuje nauczycielom.

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie..."

Czarno to widzę.

 

   Utopia to z kolei wizja szalonych naukowców, którzy próbują zmniejszyć populację Ziemi o połowę, albo i więcej, bo jest nas za dużo.

 

O House of Cards nie muszę się wypowiadać, wszyscy chyba wiedzą kim był/jest Francis Underwood.

Gry o Tron nie zaczęłam nawet oglądać, nie moja bajka.

Hannibal był znakomity, tyle że też makabryczny.

 

   No, a Wataha to już prawdziwy Armagedon – skorumpowani pogranicznicy, bandyci przeprowadzający przez góry uchodźców, narażający ich na śmierć lub deportację, naziści podpalający domy dla azylantów, krety na każdym szczeblu władzy. Oto dołujący obraz dzisiejszego świata. I to gdzie??? W moich świeżo pokochanych Bieszczadach!

 

   Czasem marzy mi się program telewizyjny, złożony wyłącznie z filmów typu Pół żartem pół serio, Seksmisja, Pretty woman, Młody Frankenstein, Top secret, Pani Doubtfire i Nietykalni.

   Ale świat niestety tak nie wygląda, a filmów od których człowiekowi robi się lepiej na duszy jest coraz mniej.

Pora umierać...

 

PS. Utopię będą powtarzać na TVP Kultura w soboty, począwszy od 18.11 w późnych godzinach (23.45 czy coś) po dwa odcinki. Kto nie oglądał, radzę sobie nagrać. Choćby żeby posłuchać muzyki na napisach końcowych. Kompletny odjazd.

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 18 listopada 2017 22:36

    Boże, teraz się boję powiedzieć, że Twin Peaks... (pssst). A wracając do tematu: nagrywanie jest mega, ja w ogóle nie rozumiem, jak można bez tego. Jedynym naszym problemem to nagrywanie filmów, które potem musimy kasować, bo nie ma miejsca (hahaha). A poza tym weź Ty sprawdzaj skrzynkę.

    autor E.

    blog: spacja-prywatnie.pl

  • dodano: 17 listopada 2017 16:33

    S-sense, ja też oglądam tylko konkretne pozycje. Ale znam domy, w których telewizor gra na okrągło. Niektórzy zagłuszają tym wewnętrzną ciszę. Ania, żaden wstyd. Chociaż pamiętam jaka byłam z siebie dumna, kiedy gdzieś mądrzy ludzie pisali o Detektywie, a ja już też go oglądałam Ale nie martw się, to nie jedyny powód do rozmowy. Nie wierzę, żeby to stanowiło dla ciebie problem.

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 17 listopada 2017 15:40

    U mnie w domu przeważnie leci sport w tv. Jak już ja oglądam to jest to Nat Geo Wild, albo "Przyjaciele" na Comedy Central... Ale to chyba nie częściej niż raz w tygodniu. A z serialami jestem w plecy i uważam, że to straszny wstyd, bo nie mam o czym gadać z ludźmi...

    autor Ania

    blog: aleossochozi.blogspot.com

  • dodano: 16 listopada 2017 18:19

    Podobno młodzi ludzie oglądają mniej telewizji niż to starsze pokolenie.
    Ale zgodzę się z tym. Moi rodzice włączają telewizor rano i włączają wieczorem.
    A ja oglądam konkretne programy, często coś w internecie.

    http://stimulate-sense.blogspot.com/

    autor stimulate-sense

    blog: http://stimulate-sense.blogspot.com/

  • dodano: 15 listopada 2017 18:14

    E., o snobizm oskarżam tylko tych, co się zachwycali pierwszymi odcinkami Twin Peaks. Brakiem telewizora niektórzy naprawdę się chwalą, a może ja to źle interpretuję. Żadnego serialu nie oglądam wtedy kiedy leci. Zawsze nagrywam na tydzień naprzód i oglądam jak mam ku temu nastrój. W dzisiejszych czasach nikt niczego nie narzuca. Ale jest demokracja a filmy przyrodnicze są cool Tyl że ja wolę fabułę. Inne pokolenie...

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 15 listopada 2017 16:30

    Eeee, pffff; od razu posądzenie o snobizm tych, którzy nie oglądają. Nieładnie. No więc ja nie oglądam i oglądam naraz. Przez 2,5 roku w mojej kawalerce ani razu nie zatęsknilam i w ogóle nie myślała9m o tym, że nie mam tv, po prostu nie miałam. Seriali nie oglądam, ale szanuję, bo oglądają je ludzie, do mam mam zaufanie. Tzn obejrzałam Rzym. Z płyty, bo nie lubię, gdy ktoś decyzuje za mnie o godzinie itd. A stoję na stanowisku, że nie da się i oglądać i czytać. Tego samego dnia zwłaszcza, chyba że na emeryturze. Oglądam jakoś godzinę, do póltorej tygodniowo albo raz na dwa tygodnie, własciwie tylko przyrodnicze filmy. Jak jestem w Lublinie to rodzice puszczą czasem film, bo oni oglądają dużo filmów. Ale mi samej włączenie fabuły po prostu nie przychodzi do głowy.

    autor E.

  • dodano: 15 listopada 2017 10:51

    Agnieszka, o co ty mnie posądzasz??? Sherlock (jeśli mówimy o tej samej wersji) był znakomity, ale krótki. Za to pełnometrażowe części, nie krótkie odcinki.Zaś House of Cards mnie akurat nie ruszał, bo ja generalnie nienawidzę polityki. Ale w kwestii serialu jestem w mniejszości
    Czesia, nikt by takich atrakcji na co dzień nie wytrzymał.Muszą być z rzadka, wtedy cieszą. Ja w łóżku czytać kompletnie nie mogę, wtedy to dopiero mam problem z oczami! Ale w TV jednym okiem zawsze się coś wypatrzy.

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 14 listopada 2017 22:00

    siadam wieczorem z herbatą i drutami (np. skarpety) i coś znajdę. Potem książka w łóżku i w nocy radio:))
    życie emeryta:)))
    We czwartek jadę do miasta na spotkanie z polarnikiem Norbertem Pokorskim z mojej wsi- w pięknej herbaciarni w Starym Młynie. w Słupsku. Ale takie atrakcje nie na co dzień

    autor cz

  • dodano: 14 listopada 2017 21:37

    Przeczytałam tytuł i aż mi się wyrwało "Helen błagam, tylko nie telewizja!" Bałam się recenzji nowych pozycji TVP ;)
    Sama oglądam Sherlocka. I House of Cards - serial kompletnie mnie pochłonął....
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    autor Agnieszka

    blog: www.mycoffeetime.pl

  • dodano: 14 listopada 2017 21:34

    Jadwiga, "Opowieści" wysłuchałam z audiobooka, rzeczywiście niezła perspektywa na przyszłość....Serialu nie mogłam odtworzyć, choć szukałam. Stokrotko, ale ja tak mam przez cały rok. Boję się, że ta wybredność i skłonność do marudzenia to jednak kwestia wieku Jotko, korzystam z satelitarnej głównie po to, żeby film czy serial nagrać i oglądać z przesunięciem chociaż o godzinę. Wtedy reklamy nam nie straszne

    autor Helen

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 14 listopada 2017 21:19

    Witam w klubie posiadaczy odbiornika. O dobry film teraz trudno, ale najgorzej z reklamami. Czasami korzystam z opcji internet w telewizji, dzięki czemu obejrzałam świetne seriale Paradoks, Instynkt czy powtórki Ojca Mateusza, drHousa, detektywa Monka.
    Filmy ściąga mój mąż, bo nawet do kina trzeba dziś mieć specjalne predyspozycje...

    autor jotka

    blog: paniodbibliotekiblogspot.com

  • dodano: 14 listopada 2017 17:57

    Nie "pora umierać" tylko ciemną jesienią człowiek jest bardziej wybredny i nic albo prawie nic mu nie odpowiada.
    Też tak mam.
    :-)

    autor Stokrotka

    blog: stokrotkastories.blog.pl

  • dodano: 14 listopada 2017 17:26

    Masz jeszcze książkę i serial (gorszy jest) Opowieść podręcznej , to jest dopiero Armagedon
    j

    autor jadwiga

    blog: www.okiemjadwigi.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  3 067 534